niedziela, 10 marca 2013

R.3

-Sorry Zagapiłam się...-Powiedziałam i wyminęłam go ale coś mi podpowiadało w głowię że to nie nasze będzie pierwsze i ostatnie spotkanie ale szybko ta myśl mi wywiała z głowy bo zobaczyłam market . Weszłam do marketu i wzięłam koszyk. Po chwili łażenia po markecie miałam pełny ten koszyk więc ruszyłam do kasy. Ale niestety ktoś na mnie wpadł na szczęście jakoś sama złapałam równowagę.
-Uważaj jak chodzisz Palancie! - Wydarłam się na chłopaka , brunet a ubranego w bluzkę w granatowe paski i czerwone spodnie .
-Sorry kolega mnie gonił ... - powiedział .
-Następnym razem uważaj jak chodzisz myślisz że jak jesteś sławny to możesz wszystko? nie! ! I oby nie było następnego razu ciołku ... - Powiedziałam groźnie i odwróciłam się na pięcie , podeszłam do kasy a gdy płaciłam kasjerka mnie spytała z wyrzutem.
-Jak mogłaś tak potraktować Louisa Tomlinsona! .
-Kogo?
-Jednego z One Direction!
-Aaa ... No i co z tego że go tak potraktowałam zasłużył sobie jak nie patrzy przed siebie...
A ta patrzyła na mnie z rozdziawioną miną . Zapakowała mi po chwili zakupy a ja odeszłam z dwoma pełnymi siatkami ze sklepu .Szłam patrząc jak ludzie się śpieszą i niektóre miziające się pary a po jakimś czasie doszłam do domu i od razu nie zdejmując butów ale zamykając dom, poleciałam z siatkami do kuchni . Wsadziłam różne produkty do szafek i lodówki ale zostawiłam te potrzebne na naleśniki . Przepis znałam na pamięć a nawet w razie czego widzę na blacie kilka książek kucharskich. Po krótkim czasie już się smażyły moje naleśniki... Usmażyłam ich ze 20 i wszystkie zjadłam. No tak przecież śniadania nie zjadłam a jest już 18. Posprzątałam po sobie i umyłam naczynia , Poszłam do mojego pokoju i siadłam z laptopem na łóżku .
-Może znajdę jakąś dobrą i dobrze płatną pracę....- powiedziałam do siebie. Szukałam pracy  i po godzinie w końcu znalazłam całkiem dobrą prace w Starbucks. Płacą 500 za miesiąc a to popularna kafejka , Zadzwoniłam i zapytałam się czy jeszcze przyjmują kogoś i od razu się zgodził i zaczynam prace od poniedziałku a jest sobota. Więc będę całą niedziele leniuchować.... Odłożyłam laptopa na parapet i wzięłam    piżamę, przebrałam się w nią a buty postawiłam koło łóżka i gitarę pod nią. Siadłam na łóżku i rozmyślałam o moim nowym rozdziale w życiu. Czy wszystko będzie już dobrze? zobaczymy...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz